Przyszedłeś do mnie dzisiaj

Coś się kończy, coś zaczyna

Przyszedłeś do mnie dzisiaj

Przyszedłeś do mnie dzisiaj, wcześnie zbyt wcześnie. Może rano gdy otworzyłem Ci drzwi, uderzyłeś we mnie siłą tak zaskakującą. Może byłeś tym bezdomnym śpiącym na ostatnim siedzeniu w tramwaju chowając się przed deszczem. A może byłeś w robocie każąc mi wszystko robić samemu ze smutnym grymasem na twarzy. Może pojawiłeś się w kolejnej pustej wiadomości zostawiając więcej smutku niż radości. A może pojawiłeś się wieczorem w uśmiechu przyjaciela tak mocny niszczącym. A może jesteś teraz ze mną w łóżku w muzyce spędzając mnie w zadumę.

Pojawiłeś się dzisiaj i byłeś nie przerwanie. Masz jakąś wiadomość dla mnie ? Jeśli tak to powiedz tu i teraz gdyż prostych znaków nie rozumiem jak zwykle.

Dzisiaj się wystraszyłem Ciebie. Proszę nie rób tego więcej pozwól mi się cieszyć życiem. Daj mi kilka uśmiechów, zatrzymaj w biegu i nie pozwól się martwić. Bo podkładasz mi kłody pod nogi … a ja się zaczynam bać że na którejś zostanę już na zawsze …

Ps. Janek uśmiechnij się proszę 🙂

janek_02